Medinet | Jak leczyć COVID-19 w domu
3601
page-template-default,page,page-id-3601,page-child,parent-pageid-2901,qode-quick-links-1.0,ajax_fade,page_not_loaded,,qode_grid_1300,footer_responsive_adv,qode-theme-ver-13.0,qode-theme-bridge,wpb-js-composer js-comp-ver-5.4.4,vc_responsive

Jak leczyć COVID-19 w domu

Przewodnik po domowym leczeniu COVID-19

Większość osób, które zachorują na COVID-19, będzie mogła zdrowieć w domu. Do domowego leczenia trzeba się jednak dobrze przygotować. Jakie są pierwsze objawy zakażenia? Jakie leki i urządzenia warto mieć pod ręką na wypadek choroby? Kiedy dzwonić po karetkę? Na te i inne pytania odpowiada nasz przewodnik.

Badania dowodzą, że to, czy zakazimy się koronawirusem, nie tyle zależy od samego kontaktu z osobą zakażoną, co od długości tego kontaktu oraz dawki wirusa, jaką „przyjęliśmy”. Im ta dawka wyższa, tym ryzyko zakażenia rośnie.

1. Czy to COVID-19?

Chorobę COVID-19 należy podejrzewać u osoby, u której wystąpiły przede wszystkim takie objawy (u dorosłych):

  • gorączka (temperatura ciała wyższa niż 38 st. C);
  • suchy kaszel;
  • silne osłabienie / zmęczenie;
  • utrata węchu lub smaku;
  • ból gardła / głowy / mięśni i stawów;
  • zapalenie spojówek
  • duszność (czego oznaką jest liczba oddechów większa niż 30 na min);
  • nudności i wymioty, biegunka;

 

Objawy koronawirusa u dzieci mają najczęściej łagodniejszy charakter niż te występujące u osób dorosłych. Dzieci częściej przechodzą chorobę bezobjawowo. Objawy COVID-19 u dzieci bardziej przypominają przeziębienie, są to m.in.:

  • kaszel;
  • niewielka gorączka (zwykle ok. 38 stopni);
  • katar;
  • wymioty i biegunka (częściej niż u dorosłych);
  • ból gardła;
  • osłabienie.

 

2. Jak odróżnić COVID-19 od grypy?

Jeśli masz katar, stan podgorączkowy, pokasłujesz, boli cię gardło, raczej jest to zwykłe przeziębienie.

Grypa daje takie same objawy jak COVID-19 – także przebiega z nagłą i wysoką gorączką i bardzo złym samopoczuciem. Objawy covidowe częściej jednak nasilają się stopniowo i osiągają swoje apogeum po 3-5 dniach. Pogorszenie – w postaci zapalenia płuc – pojawia się zwykle w drugim tygodniu infekcji.

Objawem charakterystycznym dla COVID-19, który zwykle nie występuje przy grypie, jest też utrata węchu i smaku (ale nie taka, jak przy katarze, bez zatkanego nosa). Ta choroba powoduje też silniejsze duszności niż np. grypa.

3. Co to znaczy wysoka gorączka? Kiedy ją zbijać?

Przyjmuje się, że nie jest nią temperatura do 38 st. C. Choć wiele osób przekroczenie 37,5 stopnia uważa już za gorączkę, to wciąż tylko stan podgorączkowy. Gorączka zaczyna się po przekroczeniu 38.

Najpierw jest to gorączka lekka – do 38,5 st. C, potem umiarkowana – do 39 stopni, następnie znaczna – 39 stopni i wreszcie wysoka – powyżej 40 st. C.

Gorączka jest nam potrzebna, ale do 38,5. Organizm celowo sam podnosi temperaturę, by zabić atakujące nas patogeny i usprawnić układ krążenia oraz odpornościowy. Przy wyższej temperaturze w naszych komórkach szybciej działają mechanizmy obronne, przyspieszeniu ulega akcja serca. W ten sposób zwiększa się dopływ krwi do ważnych narządów, a co za tym idzie, więcej tlenu dociera do zaatakowanych tkanek i szybciej usuwane są toksyny oraz większa liczba komórek odpornościowych dostarczana jest do zakażonych tkanek. To dlatego gorączkę zaleca się zbijać dopiero, gdy przekracza 38,5 stopnia.

Wyjątki m.in. stanowią osoby, które:

  • miały w dzieciństwie drgawki gorączkowe;
  • chorują na serce;
  • niedawno przeszły operację;
  • z obniżoną odpornością;
  • kobiety w ciąży i małe dzieci;
  • bardzo źle znoszą gorączkę;
  • z dusznością.

Na zbicie gorączki poleca się paracetamol lub ibuprofen (w dobowych dawkach zależnych od wieku). Są to leki z dwóch różnych grup, dlatego trudniej je przedawkować. Paracetamol jest tylko przeciwbólowy i przeciwgorączkowy. Ibuprofen ma też działanie przeciwzapalne.

 

4. Ile może trwać gorączka przy COVID-19?

Zwykle ustępuje ona po 3-5 dniach, ale w ciężkich postaciach infekcji może trwać nawet 7-10 dni.

5. Czy brać coś na kaszel?

Przy zakażeniu koronawirusem występuje męczący kaszel. Mokry kaszel, czyli z odkrztuszaniem wydzieliny, nie powinien być hamowany! By wspomóc rozrzedzenie wydzieliny i jej odkrztuszanie, należy stosować leki zawierające np. N-acetylocysteinę, ambrosol, wykonywać nebulizacje z soli fizjologicznej.

6. Co to oznacza mieć duszności?

Wiele osób nie wie, czy będzie w stanie stwierdzić, że ma duszności. Jednak lekarze twierdzą, że tego nie można przegapić. Duszności powodują, że osoba chora ma wrażenie, jakby ktoś jej zmniejszył płuca, oddech jest za krótki, by wypowiedzieć krótkie zdanie bez dodatkowego nabrania powietrza. Chory nie może głęboko odetchnąć i dobrze nabrać powietrza do płuc, jakby miał na sobie metalową obręcz. Z tego powodu zaczyna oddychać coraz płycej, ale za to częściej. Nie ma to nic wspólnego z uczuciem duszności z powodu źle wietrzonego pokoju ani trudnością z oddychaniem nosem, gdy mamy katar i jesteśmy przeziębieni.

7. Czy brać leki przeciwzakrzepowe/przeciwpłytkowe?

COVID-19, zwłaszcza o ciężkim przebiegu, związany jest z rozwojem zakrzepicy w trakcie przebiegu infekcji (choroba zakrzepowo-zatorowa) – co jest jedną z głównych przyczyn zgonów. Stąd też osobie hospitalizowanej podaje się m.in. rozrzedzającą krew heparynę drobnocząsteczkową. Jednak w domowym leczeniu nie jest ona zalecana. Niektórzy lekarze zalecają pacjentom, którzy ciężej przechodzą COVID w domu (nie wymagają jednak hospitalizacji) stosowanie niewielkiej dawki kwasu acetylosalicylowego dziennie (1 tabletka 75 mg). Nie można też dopuszczać do odwodnienia, należy pić około 2-3 l wody w trakcie gorączki, o ile to możliwe wstawać raz na jakiś czas z łóżka, unosić kończyny dolne na około 10-15 s co godzinę.

8. Co jeść? Co pić?

Do picia najlepsza jest woda. Nawodniony organizm znacznie szybciej zwalcza infekcje wirusowe i bakteryjne. Można też pić lekkie herbatki ziołowe. Rezygnujemy z tym czasie z kawy i mocnej herbaty, ostrych przypraw.

Dieta w czasie choroby powinna być lekkostrawna. Jeśli mamy biegunkę to na czas infekcji lepiej zrezygnować z produktów mlecznych zawierających laktozę, bogatych w cukier, z dużą zawartością glutenu. Zniszczone przez wirusa komórki jelit mogą powodować przejściową nietolerancję laktozy oraz glutenu, która z czasem minie, ale teraz może nasilać dolegliwości.

9. Czym zatrzymać biegunkę?

Biegunka może być jednym z objawów COVID-19 (częściej u dzieci niż dorosłych). Taki stan może doprowadzić do odwodnienia. Na dokładkę to, co wypływa razem ze stolcem, to nie tylko woda, ale też bardzo ważne elektrolity – cenne pierwiastki, istotne choćby dla działania serca i mózgu. Spada nam poziom potasu, obniża się poziom sodu, magnezu i wapnia. U dzieci utrata powyżej 5 proc. masy ciała w trakcie biegunki jest już poważnym stanem wymagającym nawadniania w warunkach szpitalnych!

Trzy luźne stolce w ciągu 12 godzin to już może być biegunka. Luźny stolec zaś to taki, który przyjmuje postać naczynia – rozpływa się po sedesie, nocniku.

Nie powinno się zatrzymywać na siłę biegunki w początkowym okresie, kiedy ma charakter oczyszczający. Natomiast w momencie, kiedy biegunka utrzymuje się dłużej niż 48 godzin, a stolców jest tak dużo, że nie nadążamy z nawodnieniem, to należy podjąć próbę jej powstrzymania, ale nie loperamidem. To syntetyczny środek morfinopodobny, który poraża motorykę jelita. Z porażonego jelita robi się „worek” wypełniony wirusami, zniszczonymi nabłonkami. Loperamid to lek awaryjny, który stosujemy, gdy musimy gdzieś wyjść (np. do lekarza), a biegunka nam to uniemożliwia.

Przy próbie zahamowania biegunki lepiej sięgnąć po preparaty absorbujące toksyny i osłaniające (np. glinokrzemiany, taniny). Trzeba uzupełnić elektrolity. Biegunkę skracają też niektóre probiotyki, najbardziej przebadane pod tym kątem są drożdże Saccharomyces boulardii i bakterie Lactobacillus rhamnosus GG.

10. Miód, czosnek, maliny. Czy to coś daje?

Metody te mają nieznaną skuteczność w zwalczaniu infekcji wirusowej, ale nie udowodniono, żeby pogarszały przebieg zakażenia. Poza tym, podnoszą nasz komfort i dają poczucie, że coś jednak robimy. Dlatego nie ma przeciwwskazań do stosowania domowych sposobów na łagodzenie objawów COVID miodem, malinami, cytryną, czosnkiem. Ale uwaga, czosnek obniża ciśnienie krwi!

11. Biorę na stałe leki z powodu innej choroby. Czy mam je odstawić?

Nie odstawiaj żadnych leków, które stosujesz przewlekle! Nie wolno tego robić na własną rękę. Jeśli chorujesz na cukrzycę lub masz nadciśnienie jesteś w grupie zwiększonego ryzyka ciężkiego przebiegu COVID-19 i powinieneś skontaktować się z lekarzem.

12. Witaminy i inne suplementy. Brać czy nie brać?

W domowym leczeniu COVID-19 nie ma wskazań do ich stosowania. Nie dowiedziono, by podawanie witaminy C w dawce 1000 mg na dobę (dla osoby dorosłej) oraz stosowanie witaminy D było uznaną metodą wspomagającą leczenie COVID-19, choć pojawiają się takie przesłanki odnośnie wit D.

Lekarze wspominają pacjentom z objawami zakażenia koronawirusem o tych witaminach, wychodząc z założenia, że 2 tys. jednostek witaminy D na dobę i tak jest zalecane w naszej populacji (zwłaszcza od października do kwietnia), a witamina C nam nie zaszkodzi. Podobnie jest z zaleceniem stosowania cynku w dawce 100 mg. 

Możliwe, że działa tu efekt placebo – jesteśmy przekonani, że to nam pomoże więc subiektywnie czujemy się lepiej.

13. Podobno chorym pomagają sterydy. Czy mogę je także stosować?

Wiele osób pyta, czy może profilaktycznie wziąć np. sterydy wziewne stosowane w przypadku astmy. Uwaga! Nigdy nie bierzemy leków przepisanych komuś innemu. Glikokortykosteroidy są przeciwwskazane w domowym leczeniu COVID (o ile nie uzasadnia tego inna choroba). Stosuje się je tylko w leczeniu szpitalnym u określonych grup osób ze wskazań lekarza.

14. Co trzeba monitorować podczas choroby?

Temperaturę, ciśnienie krwi, tętno, częstość oddechów (norma 16-20/min, niebezpiecznie robi się powyżej 30/min) oraz saturację krwi.

Lekarze polecają kupno specjalnego urządzenia pulsoksymetru napalcowego (zwłaszcza jeśli w domu jest osoba z grupy ryzyka ciężkiego przebiegu COVID-19). To proste urządzenie (można je kupić już za 50-100 zł), które nakłada się na palec. Mierzy nam ono tzw. saturację, czyli poziom wysycenia tlenem krwi tętniczej oraz puls. Prawidłowa wartość saturacji powinna wynosić u osoby zdrowej 95-99 proc. U osób po 70. r.ż. wartość ta może być nieznacznie niższa – 94-98 proc.

Ręka, na którą zakładamy pulsoksymetr, musi być ciepła, nie można mieć tipsów ani pomalowanych paznokci, bo wyniki mogą być fałszywe. Po założeniu pulsoksymetru na palec nie ruszamy ręką i powinniśmy odczekać chwilę, zanim odczytamy wynik.

15. Kiedy trzeba wezwać pomoc?

Jeśli u osoby w wieku poniżej 70 lat mającej objawy COVID-19 saturacja spada poniżej 95 proc., należy zacząć się niepokoić, bo to sygnał upośledzenia pracy płuc. Warto spokojnie powtórzyć pomiar (czekamy chwilę, aż urządzenie się ustabilizuje, zanim odczytamy pomiar). Jeśli saturacja nadal wskazuje 94 proc., należy skontaktować się z lekarzem. Jeśli z czasem saturacja spada do 92 proc. lub poniżej, to moment, kiedy dzwonimy po karetkę (mówimy, że zrobiliśmy poziom saturacji i podajemy jej wynik). Nie czekajmy, licząc, że to przejdzie, bo nagle może być gorzej.

Po pomoc dzwonimy też, kiedy chory ma wyraźne problemy z oddychaniem, bardzo szybko oddycha, omdlał.

16. Czy można stosować domową tlenoterapię?

To kolejne urządzenie, na które jest teraz popyt (jest drogie). Pobiera ono powietrze z otoczenia i absorbuje azot, dzięki czemu można podać choremu tlen w stężeniu przekraczającym 90 proc. Taki sprzęt dodatkowo może filtrować, oczyszczać i nawilżać podawany pacjentowi gaz.

W odróżnieniu od pulsoksymetru lekarze nie polecają stosowania koncentratorów tlenu na własną rękę w domu. Można łatwo doprowadzić do wzrostu stężenia dwutlenku węgla we krwi chorego i bardziej mu zaszkodzić niż pomóc.

Trzeba bardzo uważać, szczególnie w przypadku osób starszych czy cierpiących na przewlekłą obturacyjną chorobę płuc. Mimo to jeśli ktoś, kto nie może doczekać się na pomoc, zdecyduje się na użycie koncentratora tlenu, powinien nadal równocześnie wzywać pogotowie.

17. Jedna osoba w domu ma COVID-19. Czy mam się izolować?

Koniecznie. Każde przerwanie łańcucha infekcji jest ważne! To nieprawda, że jak jeden z domowników jest chory, to pozostali też się na pewno zakażą. Każdy ma inną podatność na zakażenie i inną podatność na przebieg COVID-19.

Jeśli ktoś z domowników nawet się zakazi i będzie miał objawy, to może stanie się to później, co ułatwi funkcjonowanie rodziny (nie będzie kilku osób chorych jednocześnie).

18. Czy potrzebny mi antybiotyk?

Antybiotyki nie zabijają wirusów, za to osłabiają dodatkowo nasz organizm w walce z infekcją. Dlatego domaganie się ich od lekarza nie ma sensu. Sytuacja zmienia się, gdy dojdzie u nas do nadkażenia bakteryjnego. Dzieje się tak, gdy wirusy atakujące oskrzela i płuca zniszczą nabłonek dróg oddechowych, torując drogę dla bakterii. Zakażenie bakteryjne znacząco pogarsza stan pacjenta. Nie jest to wcale sytuacja rzadka, dlatego jeśli gorączka się utrzymuje i infekcja nie mija, trzeba skontaktować się z lekarzem, który oceni, czy włączyć antybiotyk. Skutkami nadkażenia bakteryjnego mogą być angina, zapalenie ucha środkowego, zapalenie płuc.

19. Kiedy mogę uznać, że COVID-19 minął?

Niestety, ta choroba jest podstępna. Zdarza się, że już czujemy poprawę stanu zdrowia, a tu nagle infekcja się nasila. Dlatego nawet jeśli po dwóch-trzech dniach poczujemy się lepiej, nie szarżujmy. Trzeba się obserwować i jeszcze przez kilka dni funkcjonować na zwolnionych obrotach. Możemy uznać, że infekcja odpuściła, gdy przez kilka dni czujemy się wyraźnie lepiej.

20. Jak długo to może trwać?

To zależy od bardzo wielu czynników, m.in. wieku, ogólnej kondycji organizmu, innych schorzeń, sprawności układu odpornościowego. I ciężkości objawów. Są osoby, które dochodzą do siebie w ciągu kilku dni, i te, które zwalczają wirusa dwa, a nawet trzy tygodnie (w warunkach domowych). Jeśli twoja infekcja się przeciąga, a objawy nie mijają, zawsze trzeba skontaktować się z lekarzem. Na pewno niepokojące jest każde nasilenie się objawów (zwłaszcza pojawienie się uczucia duszności) oraz pogarszająca się tzw. ogólna kondycja.

Inną kwestią jest rekonwalescencja po zakończonej infekcji. Najbardziej dominującym objawem jest uczucie ogromnego zmęczenia i utraty sił. Część pacjentów skarży się też na zaburzenia koncentracji i uwagi, „watę” w głowie, a nawet na zaburzenia poznawcze.

Koronawirus może uszkadzać różne narządy, dlatego po przechorowaniu COVID-19 trzeba monitorować swój stan zdrowia, zwłaszcza jeśli choroba przebiegła u nas intensywnie. Może się okazać konieczne wykonanie kilku badań, np. EKG, ECHO serca, obrazowanie płuc czy mózgu. Oczywiście, są też osoby, które przechodzą infekcję łagodnie i dochodzą do siebie szybko. 

Źródło: GW, Margit Kossobudzka,